Warsztaty teatralne, którym jestem oddana bez reszty mnie pochłonęły.
Poznałam wielu wspaniałych ludzi. Nauczyli mnie czym jest wytrwałość takim też sposobem wspinam się po drabinie jutra licząc że nie pokryje się ona trzaskiem. Ostatnio kieruję się myślą „czy nie łatwiej jest być szczęśliwym?” i muszę powiedzieć, że jest o wiele łatwiej.
Bez sensu, bez sensu, bez sensu!
Cholerny los. Sieczka.Maskarra.
Czasem dzieje się tak, że wszystko co złe kumuluje się. Jedno miejsce, jedna chwila.
Jest facet, cudowny facet, który jest moim byłym.
Jako że "się przyjaźnimy" wpadłam do niego po płytę. Dzwoniłam -nic. Było otwarte więc weszłam i co widzę?
Dowód na to ,że ten cudowny facet jest gnojkiem, kłamcą i burakiem ostatnim!
Potem dowiedziałam się że jego nowa "miłość" była już w jego życiu za czasów naszego związku.
Amarlio jesteś skończoną idiotką!
Czy zdarza ci się przymknąć powieki i odpłynąć do świata nadziei? Potrafisz odurzać się wiatrem i wdychać promienie słońca? Ja potrafię i wiem że nazywa się to szczęściem.
Czasem też płonę, lub tonę w zimnych otchłaniach bezkresu. To z kolei nazywam brakiem ciebie.
Czy przyjaźń dużo zniesie? To jest moim pytaniem dnia.
Z czasem dochodzi się do wniosku, że miłość jest piękna. Jednak przed tym przechodzi się fazę lukru, potem jest faza bólu i strachu. Trzeba przetrzymać je wszystkie by móc dostrzec piękno. A to co dzieje się dalej nie jest winą tęczy tylko tego co robimy by się nawzajem odnaleźć.
Swoją drogą ja przechodzę etap strachu.
Kiedyś zapewne minie.
Kiedyś...
Ten blog będzie miejscem, w którym oddawała będę swoje myśli i stany emocjonalne. Trochę tego jest, bo jestem pokręconą osobą.
Będą to głównie cytaty i wolne myśli kłębiące się w mojej głowie.
-
medola:
-
Morphine!:
-
healy:
Pokaż wszystkie (4) ›